Powtarzane schematy w relacjach – jak przeszłość wpływa na wybór partnera
Historia klientki, która pomaga zrozumieć, jak relacja z ojcem kształtuje nasze dorosłe związki.
Umów się na sesję →Pani Kasia przyszła do mnie na terapię, po zerwaniu swojego trzeciego nieudanego związku. Pani Kasia ma 35 lat i jak dotychczas nie udało się jej stworzyć i być w związku, który przetrwałby dłuższy okres niż 2, 3 lata. Bardzo pragnęła zostać mamą, założyć rodzinę, ale jej dotychczasowe działania okazywały się bezskuteczne. To co, najbardziej bolało moją klientkę, to fakt, iż do zerwania relacji dochodziło jej zdaniem bez powodu. Jak wyznała z początku każdy z jej 3 dotychczasowych partnerów był miły, troskliwy. Na początku ich relacje układały się niemal idealnie. Co więcej, od swoich bliskich, jak i koleżanek często słyszała, że jest szczęściarą. Niestety ten sielankowy obraz po jakimś czasie rozmywał się. Partnerzy Pani Kasi przestali zauważać jej potrzeby, stali się bardzo wymagający wobec niej. Nie okazywali dawnej troski, czułości i uwagi. A co więcej za nieudaną relację obarczali wyłączną winą Panią Kasię. Moją klientkę bardzo przygnębiał fakt, iż zerwania były bardzo gwałtowne, głównie z inicjatywy Panów. Po zerwaniu relacji żaden z jej partnerów więcej się z nią nie kontaktował. Mając na uwadze słowa swoich bliskich i koleżanek, Pani Kasia doszła do wniosku, że to z nią jest coś nie tak, że to ona popełnia jakiś błąd. Może wybiera nieodpowiednich partnerów, a może rzeczywiście stawia im zbyt wysokie wymagania. Z drugiej strony Pani Kasia uważała, że im bardziej stara się dopasować do swoich partnerów, tym jest gorzej. Pani Kasia czuła się odrzucona przez swoich partnerów i bała się nawiązywania kolejnych relacji z mężczyznami.
Z pewnością problem Pani Kasi dotyczył budowania relacji damsko-męskich. Dlatego warto zastanowić się, jakie mamy przekonania co do tych relacji, czego oczekujemy od partnera. Należy wnikliwie przeanalizować relacje, jakie panowały w naszym domu rodzinnym pomiędzy mamą a tatą, jak też w szczególności nasze relacje, w tym przypadku relację Pani Kasi z jej ojcem. Od tego właściwie powinniśmy zacząć. Przy czym nie mam tutaj na myśli wielogodzinnej terapii na temat naszych relacji z domu rodzinnego. Chodzi o to abyśmy byli świadomi, systemu rodzinnego w jakim dorastaliśmy. Jakie wzorce, przekonania przejęliśmy od naszych rodziców, co obserwowaliśmy.
Problem Pani Kasi polegał niewątpliwie na budowaniu relacji z partnerami według określonego schematu. Za którym kryły się pewnego rodzaju przekonania na temat jej samej, relacji jej z tatą, jak też relacji pomiędzy rodzicami jako małżonkami. Ważne jest więc ustalić, co Pani Kasia obserwowała w domu rodzinnym i czego doświadczyła.
Ojciec uważany jest za pierwszego i często najważniejszego mężczyznę w życiu córki. Sposób, w jaki ojciec buduje relacje ze swoją żoną/partnerką, a także córką ma decydujące znaczenie. Albowiem na podstawie tego, jak ojciec w szczególności traktuje mamę, córka tworzy swoje wyobrażenie na temat relacji damsko-męskich. Córka obserwuje, jaką pozycję mam jej mama w relacji z tatą, czy jej mąż liczy się z jej zdaniem, czy traktuje ją z szacunkiem, czy zwraca uwagę na jej potrzeby. Ważne jest to na co też wzajemnie tato-mama pozwalają sobie w relacji np. w zakresie swobody i niezależności.
Jak przyznała Pani Kasia tato, miał decydujący "głos w domu". To od taty zależało kiedy i gdzie pojadą na wakacje. Kiedy i jaki mebel zostanie kupiony do domu. itp. Ponieważ mama Pani Kasi nie pracowała, nie miała własnych pieniędzy, dlatego ze wszystkimi potrzebami musiała zwracać się do męża. Co prawda Pani Kasia przyznała, iż tato nie był skąpy, nie robił mamie wyrzutów, że nie pracuje, ale to jednak on decydował prawie o wszystkim. W domu P. Kasi nie było relacji partnerskich, równowagi w relacjach pomiędzy mamą a tatą. I pomimo, tego że między rodzicami nie było większych konfliktów, uchodzili za tzw. dobre małżeństwo, sposób budowania przez nich relacji obserwowany przez P. Kasie maił istotny wpływ na jej życie prywatne. Moja klientka przyznała bowiem po dłuższym zastanowieniu, iż w jej relacjach sytuacja wyglądała bardzo podobnie. I pomimo tego, że ona pracowała zawodowo, zarabiała całkiem niezłe pieniądze, to jej partnerzy decydowali o domowych wydatkach.
Umów się na sesję →
Jako że tato jest pierwszym i często najważniejszym mężczyzną w życiu kobiety, córka bardzo często wybiera mężczyznę podobnego do ojca. Kiedy P. Kasia zastanowiła się nad tym zdaniem, przyznała po chwili, że owszem wszyscy partnerzy byli podobni do jej taty. Wszyscy byli zaradni życiowo, z dobrą pracą i pensją. Mieli poważne plany na przyszłość, byli zwolennikami rodziny, chcieli mieć dzieci. Bardzo podkreślali, że dla nich rodzina jest najważniejsza. Pani Kasia uważała jednak, ze to dobrze rokuje. Sprawa jednak troszkę się skomplikowała, kiedy zapytałam o to jakim tatą był dla niej jej ojciec.
Pani Kasia ewidentnie posmutniała. Przyznała, iż generalnie tato był dobry dla niej, ale..... Tak długo, jak ona robiła to czego on wymagał, zachowywała się tak jak on tego oczekiwał. Po tych słowach, Pani Kasia posmutniała. Zaczęła wymieniać bardzo dużo przypadków, kiedy tato nie akceptował jej postępowania, a nawet czasami osoby. Jednakże to, co było dla Pani Kasi najgorsze a zarazem stanowiło ukryty schemat relacji z mężczyznami było to, iż tato P. Kasi był dla niej nie zawsze dostępny emocjonalnie. Kiedy P. Kasia nie postępowała według jego życzenia, czy woli po prostu ją ignorował. Zamykał się, nie tylko emocjonalnie na relacje z nią, ale wręcz dosłownie, każąc jej siedzieć samotnie w pokoju.
Dziewczynka, która wychowała się w domu rodzinnym w braku stabilności emocjonalnej, będąc na zmianę kochaną i nienawidzoną, będzie żyła w strachu przed porzuceniem przez partnera. Niestety, ten strach może ją także skłaniać do podejmowania działań szkodzących jej relacjom np. atakowanie partnera. Z lęku przed samotnością będzie w stanie wybaczyć partnerowi i pozwolić na niewłaściwe traktowanie swojej osoby. Zwykle jej zachowanie będzie skrajnie różne. Raz wymagająca i krytyczna, innym razem zbyt uległa. Może oczywiście prezentować tylko jeden z tych modeli.
To oczywiście terapia. Przede wszystkim pogłębienie świadomości swoich doświadczeń i ich wpływu na dorosłe życie. Głównym celem jest jednak nie tylko "przepracowanie relacji z tatą", jak to niekiedy nazywają klienci, ale dążenie do dojrzałości emocjonalnej. Kiedy osiągamy dojrzałość? Wtedy gdy, przeszłość nie ma wpływu na nasze odczucia, emocje w konsekwencji działanie.
Umów się na sesję →