Przypadki z mojej praktyki. Na tej stronie prezentuję niektóre z przypadków moich klientów. Wszystkie historie są prawdziwe, jednak wszelkie dane zostały zmienione. Może poniższe historie pomogą Tobie rozwiązać problem z którym aktualnie się zmagasz. Dlatego zapraszam do lektury.

Pan Wojtek kiedy wszedł do mojego gabinetu sprawiał wrażenie, spokojnego, poukładanego mężczyzny. Lekko wycofany, ale dość łatwo nawiązujący kontakt. Główny problem P. Wojtka dotyczył relacji w towarzystwie. Pan Wojtek powiedział, iż w kontaktach 1:1 jakoś daje sobie radę. Najgorzej jest jednak w większych grupach. Dlatego unikał spotkań towarzyskich, wszelkiego rodzaju imprez integracyjnych. Jednak pracował w dużej firmie, korporacji gdzie udział i integracja były bardzo ważne. Przyszedł do mnie po jednym z wielu nie udanych wyjazdów integracyjno-szkoleniowych. Pomimo, iż jest dobrym specjalistą w swojej dziedzinie, podczas większych spotkań nie potrafi sobie poradzić emocjonalnie. Powiedzenie kilku zdań w większej grupie osób czy to na tematy zawodowe czy prywatne było dla niego wprost niemożliwym do wykonania zadaniem. Pan Wojtek wyznał, iż w takich sytuacjach czuje się „sparaliżowany”, ma pustkę w głowie i najchętniej gdzieś by się schował. Trudność sprawiło mu nazwanie uczucia jakie doświadcza a takim momencie. Ogólne pojęcie stres, nie wyjaśniało bowiem jego stanu. Na pewno głęboko przeżywał takie sytuacje, ale to nie wszystko. 

 

Wstyd, emocja hamująca. 

Pan Wojtek podczas spotkań w większej grupie doświadczał wstydu. To właśnie ta emocja powstrzymywała go od działania, uczestniczenia w wydarzeniach. 

 

Skąd się bierze wstyd u dorosłej osoby. 

 

Doświadczanie wstydu jest skutkiem doświadczeń z wczesnego okresu dzieciństwa. Okresu przed werbalnego, kiedy dziecko uczy się co mu wolno, a czego nie. Poznaje tzw. granice swojej aktywności. Około 9-10 miesiąca życia maluszek zaczyna „penetrować świat”. Jednak taka aktywność nie może być bezgraniczna. Mama czy tato, musi czuwać nad bezpieczeństwem dziecka. Dlatego nie pozwala na różne czynności, które mogłyby narazić dziecko choćby na niebezpieczeństwo. Musi niekiedy powiedzieć „nie”. I właśnie od powiedzenia tego „nie”, a w szczególności sposobu jak mama tego dokona, zależy dalsza relacja malucha z otoczeniem. Na początku z mamą, a potem światem zewnętrznym grupą rówieśniczą itd. Musimy bowiem pamiętać, iż wzorce których uczymy się jako małe dziecka w relacjach z opiekunami powtarzamy i to nieświadomie w naszych kontaktach ze światem zewnętrznym . Dla małego dziecka to matka, czy ojciec jest bowiem całym światem.  

W czym problem? 

 

Dziecko prędzej czy później musi zareagować  na komunikat rodziców. Taki jest z resztą cel powiedzenie „nie” przez mamę czy tatę. Powstrzymanie od działania. Maluch wówczas na chwilę zatrzymuje się, powstrzymuje. W ten sposób ciepła i zarazem bezpieczna relacje opiekun-dziecko zostaje zerwana. W zależności od dalszego zachowania rodziców, dziecko nabywa przekonania, iż to co zrobił jest nieprawidłowe, ale mama czy tato i tak go kocha. Ma to miejsce wówczas gdy mama lub tato ponownie nawiąże z dzieckiem relacje np. przytuli go, pocałuje itd. Maluch ponownie czuje się akceptowany, kochany. Nieświadomie wnioskuje, że pewnych rzeczy robić nie powinien. Jednak gdy reakcja rodziców jest rygorystyczna, nieadekwatna do sytuacji, a co gorsza gdy opiekun nie nawiązuje z dzieckiem ponownie relacji, dziecko odczuwa porzucenie. Nabiera przekonania, iż nie jest akceptowany, kochany, że „jest coś z nim nie tak”. Powstrzymuje się od dalszych aktywności. Na poziomie emocji rodzi się wstyd. Wstyd, który każe nam unikać, kontaktów, najlepiej schować się tak abyśmy nie byli widoczni.

Dziecko porzucone. 

Dziecko odczuwa porzucenie, zerwanie więzi z rodzicami, gdy opiekunowie nie odzwierciedlają jego uczuć. A także lekceważą jego potrzeby. Chodzi tutaj o najróżniejsze potrzeby,  w tym emocjonalne. Nie mając na kim polegać, dziecko na nabiera przekonania, że jego potrzeby nie są ważne. Co więcej, że nie ma do nich prawa. Dziecko traci poczucie własnej wartości. Ilekroć pojawia się potrzeba, rodzi się też wstyd. 

 

 

 

Rozwiązanie problemu. 

Uświadomienie.

Przede wszystkim, należy uświadomić sobie, iż doświadczamy wstydu, w danej sytuacji. Jako, że wstyd jest emocją, informuje nas o czymś. W tym przypadku o  niezaspokojonej potrzebie. A więc, to co aktualnie czuję jest to nawykowa reakcja, która pochodzi z przeszłości, w odpowiedzi pojawiającą się potrzebę wypartą przez bolesne doświadczenia.  Już samo uświadomienie sobie tego, powoduje duża zmianę postrzegania. Pan Wojtek po raz pierwszy zrozumiał, iż nie jest osobą ułomną, gorszą od innych kolegów, ale osobą którego trudne dzieciństwo skutkowało tłumieniem potrzeb. 

Samopomoc.

W przypadku powtarzających się takich reakcji, ważne jest uspokojenie naszego systemu nerwowego. Pomocne w tym przypadku są techniki oddechowe, relaksacyjne, medytacyjne, Yoga, Qi gong, Tai chi. 

Fachowa pomoc specjalisty.

Skorzystanie z fachowej pomocy w drodze psychoterapii, jest zapewne wskazane. Bowiem niekiedy samemu trudno nam znaleźć przyczynę problemu.  Nie wspominając już o poszukiwaniu rozwiązaniu. W przypadku wstydu należy przede wszystkim odłączyć bolesne wspomnienia z przeszłości, uwolnić się od paraliżującego wstydu z dzieciństwa, dokonać zintegrowania własnego Ja.  

Przeczytaj także :

Trójkąt Zmiany, najskuteczniejsza technika pracy z emocjami.
Dojrzałość emocjonalna, jak ją osiągnąć?
Emocjonalne zaniedbanie, jego wpływ na nasze dorosłe życie?

Napisz do mnie, jeśli potrzebujesz pomocy.

    Zgodnie z art. 7 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez administratora danych Edytę Stachowiak-Kanon, ul. Poznańska 28/30 m 21, Poznań w celu: otrzymania informacji o ofercie, złożenia zamówienia, zawarcia i realizacji umowy. Dane osobowe przekazuję dobrowolnie i oświadczam, że są zgodne z prawdą. Zapoznałem(-am) się z treścią klauzuli informacyjnej, w tym z informacją o celu i sposobach przetwarzania danych osobowych oraz prawie dostępu do treści swoich danych i prawie ich poprawiania.