Pan Adam, ponad 40 letni mężczyzna, rozwiódł się 5 lat temu. Po jakimś czasie poznał obecną partnerkę Panią Basię. Związek początkowo układał się dobrze, ale od jakiegoś czasu, Pan Adam ma ochotę rozstać się z partnerką. Pani Basia jest wdową od ponad 10 lat z dwójką córek. Po stracie męża Pani Basia postanowiła ułożyć sobie życie na nowo. Jak też rozwinąć swoje pasje i zainteresowania. Jej pasją są podróże, a zwłaszcza uwielbia wędrówki po górach. Pani Basia jest aktywną uczestniczką kilku grup organizujących takie wyprawy nie tylko w Polsce. Problem rozpoczął się kiedy para zamieszkała razem. Pan Adam zgłosił się do mnie gdyż, nie mógł sobie poradzić z poczuciem klęski w nowym związku. Nie był zadowolony, bardzo często chodził podenerwowany i rozdrażniony.
Przypadki z mojej praktyki. Na tej stronie prezentuję niektóre z przypadków moich klientów. Wszystkie historie są prawdziwe, jednak wszelkie dane zostały zmienione. Może poniższe historie pomogą Tobie rozwiązać problem z którym aktualnie się zmagasz. Dlatego zapraszam do lektury.
W czym problem?
Ilekroć partnerka Pana Adama realizowała swoje zainteresowania, spotkania z przyjaciółmi lub hobby, Pan Adam doświadczał porzucenia. Czuł się ignorowany, pomijany, a nawet lekceważony. Rodziła się w nim złość, a nawet czasami jak przyznał gniew. Subiektywny sposób spojrzenia na sytuację sprawiał, iż Pan Adam czuł się urażony rzekomą obojętnością partnerki. Początkowo tłumił w sobie te uczucia, ale po jakimś czasie zaczął je otwarcie komunikować partnerce. Para przeżywała kryzys.
To co się działo z Panem Adamem, można określić, iż doświadczał tzw. stanu Ja dziecko. Ilekroć w jego przekonaniu partnerka nie poświęcała mu dostatecznie dużo uwagi, lub koncentrowała się na swoich potrzebach, Pan Adam odgrywał rolę małego zranionego dziecka.
Ja Dziecko
Gdy zachowujemy się, myślimy lub czujemy w taki sposób w jaki to robiliśmy będąc dziećmi, mówi się, że pozostajemy w stanie Ja Dziecko. Pomimo, iż jesteśmy osobami dorosłymi nasze reakcje, zachowanie, emocje i uczucia świadczą o tym, iż odtwarzamy to czego doświadczyliśmy jako dzieci. Są to reakcje dziecka, które doświadczyło często silnych i bolesnych sytuacji. Takich jak na przykład porzucenie. Z porzuceniem mamy do czynienia nie tylko w przypadku fizycznej rozłąki, ale także w przypadku porzucenia emocjonalnego. Dziecko odczuwa bowiem zerwanie więzi gdy opiekunowie lekceważą jego potrzeby, jak też nie odzwierciedlają jego uczuć. Cierpiące dziecko, nabiera przekonania, że nie jest ważne dla swoich opiekunów, że również jego potrzeby nie są ważne. U dorosłego ilekroć będą pojawiały się niezaspokojone potrzeby może odczuwać silne emocje jak złość czy gniew, ale też wstyd.
Rozwiązanie problemu.
Uświadomienie.
Przede wszystkim, należy uświadomić sobie, iż nasza reakcja jest wynikiem, doświadczania stanu Ja dziecko. W szczególności tego, że nasze emocje bardziej wiążą się z tym, czego doświadczyliśmy w przeszłości, aniżeli są reakcją dorosłej osoby. Dlatego obecna sytuacja wyzwala w nas często głęboko zakorzenione emocje z przeszłości. Jest to przede wszystkim reakcja małego, zranionego dziecka, które swego czasu miało ograniczoną możliwość obrony. Samo uświadomienie sobie swojego stanu, bardzo często powoduje zatrzymanie dalszych gwałtownych działań. Kolejny krok to zastanowienie się jakie moje potrzeby w danej chwili nie zostały zaspokojone. Należy zapytać samego siebie, czego potrzebuje aby poczuć się lepiej? I wreszcie przekazanie tego komunikatu drugiej osobie z pozycji Ja dorosły. A więc bez oceniania, osądzania, oskarżania drugiej strony czy jej zachowania. A także bez żądania spełnienia naszych oczekiwań.
Samopomoc.
To co możemy zrobić w pierwszej kolejności to uspokoić swój system nerwowy. Najlepiej służą temu : techniki oddechowe, relaksacyjne, medytacyjne, Yoga, Qi gong, Tai chi. Nadto niezbędna jest stała praca ze sobą. Polegająca na bieżącej analizie swojego stanu psychicznego, zwłaszcza w trudnych dla nas chwilach, czyli takich, które sprzyjają pojawieniu się niepożądanych reakcji. Wówczas winniśmy zastanowić się czy nasza reakcja jest reakcja osoby dorosłej czy dziecka? A jeśli dziecka to jak zachowałby się dorosły? Stała praca nad sobą stopniowo pozwala ograniczyć wpływ bieżących sytuacji na nasz stan emocjonalny.
Fachowa pomoc specjalisty.
Skorzystanie z fachowej pomocy w drodze psychoterapii, jest zapewne wskazane. Bowiem niekiedy samemu trudno nam dokonać bezstronnej autoanalizy. Nie wspominając już o poszukiwaniu rozwiązaniu.
Przeczytaj także :
ANALIZA TRANSAKCYJNA
Komunikacja w relacji, czyli jak mówić by być słyszanym?
Trójkąt Zmiany, najskuteczniejsza technika pracy z emocjami.
Dojrzałość emocjonalna, jak ją osiągnąć?
Emocjonalne zaniedbanie, jego wpływ na nasze dorosłe życie?