Ewa, moja klientka wyznała, ”po raz kolejny puściły mi nerwy. Nie panuję już nadto tym. Czuję wściekłość z jednej strony i bezsilność z drugiej”. Dlatego pytała co ze mną jest nie tak? skąd się to wzięło? W drodze z pracy, Ewa jadąc samochodem o mało nie doznała kolizji z innym kierowcą. To zdarzenie wywołało u niej głęboki wstrząs. Gdyż Ewa użyła wielokrotnie klaksonu. Nadto krzyczała na całe gardło, choć oczywiście „winowajca” nie słyszał jej. Do tego zwymyślała go od najgorszych. I jak się przyznała złorzeczyła mu w myślach. Oczywiście, samo zachowanie kierowcy, który wymusił pierwszeństwo, należy ocenić nagannie. Ale, reakcja jakiej doświadczyła Ewa była niepokojąca. Ponieważ Ewa nadal trzęsła się opowiadając o tym. Jej twarz była czerwona ze złości. Co więcej, prawie krzyczała przeżywając na nowo tę sytuację.
Nieświadome reakcje emocjonalne – powtarzająca się historia.
Jednak Ewa przyznała, iż takich sytuacji w jej życiu jest bardzo wiele. Jak powiedziała stale dzieje się coś co „wyprowadza ją z równowagi”. Na przykład niedawno sprzedawczyni usiłowała jej sprzedać nieświeże owoce. A jeszcze innym razem z równowagi wyprowadziły ją dzieci bawiące się pod blokiem. Nadto Ewa przyznała, iż w jej życiu jest wiele takich sytuacji. Co prawda, nie każda przebiega w ten sam sposób. Czasami Ewa czuje głęboką niemoc. Ale silna reakcja, skrajne emocje, są zawsze obecne. Jak sama określiła, iż w momencie „krytycznym” traci głowę, przestaje myśleć. A wściekłość zalewa jej ciało i umysł.”