Skip to main content
Blog

Uwikłanie symbiotyczne.

uwikłanie symbiotyczne

Uwikłanie symbiotyczne, jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne?  Termin symbioza kojarzony jest zwykle z naukami przyrodniczymi. Oznacza – zjawisko ścisłego współżycia przynajmniej dwóch gatunków organizmów, które przynosi korzyść każdej ze stron lub jednej, a drugiej nie szkodzi. Ale termin symbioza używany jest także dla określenia stosunków międzyludzkich. Kiedy przyjrzymy się naszemu życiu, możemy stwierdzić, iż właściwie cały czas pozostajemy w symbiozie z innymi ludźmi. Żyjąc na Ziemi musimy bowiem nauczyć się współistnieć z innymi ludźmi jak też z innymi istotami żywymi. Pojawia się zatem pytanie skąd pobieramy nauki jak żyć z innymi ludźmi? Dlaczego nasze relacje z innymi ludźmi prywatne i te zawodowe wyglądają tak, a nie inaczej? I najważniejsze jak je zmienić, jeśli jest taka potrzeba?

 

Symbioza w okresie ciąży. 

 

Chociaż decydującym momentem dla naszego życia są narodziny, to jednak zależność pomiędzy matką a dzieckiem powstaje znacznie wcześniej. Dzisiaj nie trzeba już nikogo przekonywać, że kiedy kobieta w ciąży pali papierosy, czy pije alkohol to używki te przedostają się do organizmu jeszcze nienarodzonego dziecka. Podobnie gdy matka będąc w ciąży, przeżywa różne stany emocjonalne.  Jeśli matka przeżywa napięcie, stres, smutek, złość ale także radość to „karmi” tym również swoje nienarodzone dziecko. Podczas sytuacji stresowej w organizmie ludzkim wytwarza się zwiększona ilość tzw. hormonów stresu jak adrenalina i noradrenalina oraz kortyzol. Zadaniem hormonów stresu jest zapewnienie organizmowi stanu gotowości w sytuacjach kryzysowych, po to aby zapewnić przeżycie, najczęściej podjąć jakąś walkę. Jednak przedłużający się stres, a co za tym idzie – ciągłe działanie hormonów stresu, może doprowadzić do rozwoju wielu chorób.

 

Zapis w okresie prenatalnym. 

 

U nienarodzonego dziecka, pierwsze komórki nerwowe  powstają od około drugiego tygodnia od zapłodnienia. W piątym tygodniu zaczyna się kształtować tzw. stara kora mózgowa, czyli najstarsza część naszego mózgu.  Po ośmiu tygodniach płód ma już prymitywny mózg, który aż do momentu narodzin bardzo szybko się rozwija. Będąc w łonie matki, dziecko pozostaje w  bardzo ścisłej symbiozie z nią. Dlatego wszystko to co przeżywa matka staje się doświadczeniem jej jeszcze nie narodzonego dziecka. Kiedy przeżywamy stres, napięcie, niepokój ciało ludzkie staje się bardziej napięte, sztywne, zablokowane.  Dziecko w łonie matki odczuwa bardzo mocno ten stan. I to nienależnie od tego jaka jest przyczyna tego stanu. Niekiedy dziecko już na tym etapie życia,  musi podjąć walkę o przetrwanie w ” trudnych dla niego warunkach”.

 

Bardzo często ten wzorzec postępowania wykształcony na wczesnym etapie pozostaje z człowiekiem na długie lata. Tak osoba w późniejszym życiu często walczy i zmaga się z różnymi sytuacjami i przeciwnościami losu. Dla niej życie  jest miejscem walki, ma wrażenie, że ciągle „ma pod górkę”. Niekiedy przesadnie boi się, odczuwa lęk i niepokój nie do końca wiedząc z czego on wynika.  Czasami ludzie tacy twierdzą, że cały świat jest przeciwko nim, albo stanowi dla nich zagrożenie. Zatem rodząc się mamy już w układzie nerwowym wykształcony zapis – indywidualny wzorzec reakcji, który później determinuje nasze zachowanie i działanie.  I będzie on tak długo funkcjonował, aż nie zostanie rozpoznany i świadomie zmieniony na bardziej pożądany.

 

Po narodzinach.

 

Od momentu narodzin dziecko jest całkowicie zależne od swoich opiekunów. Jego życie zależy nie tylko od tego czy, ale także jak,  zajmą się nim rodzice. Czy go nakarmią, zapewnią ciepło, otoczą opieką i troską. Ta zależność staje się podstawowym doświadczeniem każdego dziecka. Sposób jej realizacji, troska o własne potomstwo będą miały w życiu bardzo daleko idące konsekwencje. W początkowym okresie życia kontakt dziecka z opiekunem ma charakter poza werbalny. Maleńki człowiek doświadcza matki, która jest dla niego całym światem poprzez jej dotyk, spojrzenie, ton głosu, wyraz twarzy.  Na podstawie tych komunikatów, dziecko wie jaki jest stosunek matki do niego. Czy jest czuła i kochana, a tym samym ono jest ważne dla niej. Czy raczej rozdrażniona i nerwowa, wykonuje różne czynności w pośpiechu jakby od niechcenia. Dziecko w miarę swoich możliwości stara się nawiązać kontakt z matką i uzyskać jej miłości gdyż jest to równoznaczne z przeżyciem.

 

 

Prawo do autonomii, a uwikłanie symbiotyczne. 

 

Człowiek przeżywa świat  w co najmniej trzech sferach:
fizycznej – za pomocą różnych doznań w ciele oraz odruchów często nieświadomych,
emocjonalnej – gdzie powstają różne stany emocjonalne bardzo często w powiązaniu ze doświadczoną sferą fizyczną, choć nie tylko;
mentalnej – która obejmuje procesy myślowe, jak też celowe i planowane działania.

Pomiędzy światem zewnętrznym a wewnętrznym człowieka musi istnieć pewnego rodzaju spójność. Dzięki której już małe dziecko może wyrażać to co przeżywa w adekwatny dla siebie sposób. Na przykład gdy doświadcza bólu, płacze. Jeśli z jakiegokolwiek powodu nastąpi zakłócenie wyrażania sposobu przeżywania świata zewnętrznego,  może to powodować zaburzenia. Negowanie przez opiekunów odczuwanego przez dziecko lęku, złości, smutku skutkuje utratą kontaktu z samym sobą. Dziecko stopniowo traci zdolność do samodzielnego przeżywania świata. Staje się zależne od rodziców, co do tego jak powinno reagować na różne sytuacje. Jeśli rodzice sami mają problem z własnym lękiem czy gniewem nie będą wstanie pozwolić dziecku na samodzielne przeżywanie świata. Następuje uwikłanie symbiotyczne dziecka.  Nieświadomie wskutek różnego rodzaju nakazów czy zakazów opiekunowie „wikłają ” dziecko, zabierając mu nie tylko autonomię ale także podważając jego własne „ja”.

 

Uwikłanie symbiotyczne.

Jest przyczyną bardzo wielu problemów i konfliktów w życiu dorosłego człowieka. Zakres oddziaływania uwikłania jest bardzo szeroki. Odnosi się bowiem zarówno do życia prywatnego związków partnerskich, miłosnych, małżeńskich, przyjacielskich, koleżeńskich jak i rodzinnych. A także do życia zawodowego, naszego poczucia własnej wartości, przekonania o własnej sprawczości w życiu. A nawet do relacji z własnymi dziećmi, jak też sfery materialnej w naszym życiu. Nadto według najnowszych badań uwikłanie symbiotyczne ma wpływ na stan naszego zdrowia fizycznego i psychicznego.

 

Przyczyna uwikłania symbiotycznego. 

 

Należy jej  upatrywać w sytuacjach gdy pierwotne potrzeby dziecka, nie zostały zaspokojone w ogóle lub nienależycie.  Mogą to być najróżniejszego rodzaju potrzeby. Zarówno te fizyczne związane z karmieniem, przewijaniem jak i emocjonalne dotyczące kontaktu z opiekunem. Te niezaspokojone potrzeby dziecięce stają się dla małego człowieka źródłem frustracji. Frustracji która może narastać i powiększać się z każdą nieudaną próbą naprawienia sytuacji czyli dążenia do zaspokojenia potrzeby. Daje ona w następstwie podłoże do  powstania różnego rodzaju zaburzeń jak : lęki, depresje, uzależnienia, a także dolegliwości somatyczne które przeradzają się  w chorobę.

 

Trauma symbiotyczna rodziców. 

 

Najczęściej przyczyną niezaspokojonych potrzeb dziecięcych nie jest zła wola rodziców, czy ich świadome postępowanie ale własne doświadczenia traumatyczne które przeżyli jako dzieci. Innymi słowy straumatyzowani rodzice nie są w stanie zaspokoić potrzeb dziecka, gdyż najczęściej nie mogą dać dziecku tego co sami nie doświadczyli. Po prostu nie potrafią, nie umieją dać dziecku emocjonalnego wsparcia, opieki, pomocy, miłości jakie są mu  potrzebuje. Jeśli uwikłanie symbiotyczne nie zostanie rozpoznane, przerwane i transformowane w odpowiedni sposób powoduje powtarzanie relacji rodzic – dziecko takiej samej jakości przez wiele pokoleń. Relacji która będzie miała bardzo istotny wpływ na wszystkie sfery życia : od zawodowego do prywatnego, na sferę materialną, finansów a nawet na zdrowie.

 

Emocjonalna przeszłość. 

 

Kiedy dziecko nie doświadcza od matki wystarczająco dużo ciepła, bliskości, uwagi, miłości, kiedy jest zaniedbywane doświadcza traumy symbiotycznej. W takiej sytuacji dziecko z jednej strony popada w bezsilność, bezradność, niemoc. A z drugiej strony musi wyprzeć strach, smutek, złość, lęk i ból, gdyż nie jest sobie w stanie z nimi poradzić. Dodatkowo sytuacje komplikuje fakt, iż dziecko jest jeszcze na tyle małe i niesamodzielne, że nie może swoich potrzeb zaspokoić z innego źródła. Jest bowiem całkowicie zależne na swoich opiekunów. Rodziców którzy z jednej strony są jedynymi osobami które mogą zaspokoić potrzeby dziecka. A z  drugiej jakość łączącej dziecko relacji z rodzicami staje się dla niego przyczyną bólu emocjonalnego i często fizycznego. Na takim podłożu rodzi się uwikłanie symbiotyczne. 

 

Zamknięcie w przeszłości. 

Dzieci które doświadczyły traumy symbiotycznej zostają „zamknięte” w przeszłości, uwikłane w emocje z tego trudnego okresu. Emocjonalnie są ciągle na poziomie dziecka z „tamtego okresu”, nawet jeśli są już dorosłymi ludźmi. Są przede wszystkim niestabilne emocjonalnie. Główną strategią ich przetrwania staje się poszukiwanie kontaktu i próby uzyskania lub odzyskania miłości matki. Jej uwagi, akceptacji, troski i opieki. Dlatego  w swoich późniejszych działaniach, nie zdobywają autonomii i samodzielności. Często takie osoby przez całe życie szukają „utraconej miłości matki „. Większość natomiast motywów działania i postępowania jest ukryta głęboko w podświadomości takiej osoby. 

 

Skutki uwikłania symbiotycznego.

 

Jeżeli więź z matką nie przebiegała w sposób prawidłowy, to dziecko nigdy, tak na prawdę nie zdobędzie autonomii. I nawet jako dorosły człowiek będzie funkcjonować na poziomie dziecka uwikłanego w symbiozę z matką. Dotyczy to przypadków gdy dziecko nie doświadczyło w ogóle więzi na przykład matka nie było, była chora, zmarła, nie mogła, nie chciał opiekować się dzieckiem. Jak też sytuacji gdy ta opieka była niewłaściwa.  Gdy brakowało dziecku czułości, miłości, troski ze strony matki.  Niewłaściwa symbioza uniemożliwia prawdziwą autonomię co będzie widoczne w życiu dorosłego człowieka. Uwikłanie symbiotyczne widoczne jest  w jego relacjach i związkach, w pracy zawodowej, nawet w finansach a także w zdrowiu fizycznym i psychiczny.

 

Miłość i złość, a nawet niekiedy nienawiść. To dwa przeciwstawne uczucia, które w przypadku uwikłania symbiotycznego przeżywają dzieci wobec swoich matek. Jeśli matka jest niedostępna fizycznie lub emocjonalnie w dziecku rodzi się złość.  Zwykle nie zostaje ona wyrażona przez dziecko. Wyrażając złość dziecko pozbawiłoby się bowiem nadziei, na otrzymanie pewnego dnia od matki upragnionej uwagi. Tłumiąc złość dziecko pozostaje w pułapce gdyż ani nie udaje mu się dotrzeć do matki tak jakby tego pragnęło. Jak też nie może od niej odejść albowiem potrzebuje jej miłości i cierpi z powodu niezaspokojenia. Skutkiem tego dziecko nie jest w stanie psychicznie oddzielić się od matki. Jego wewnętrzne potrzeby zostają nie tylko stłumione ale też odszczepione. Będą ” funkcjonować ” w psychice dorosłego człowieka do momentu uzdrowienia.

 

Droga do autonomii. 

 

Dziecko potrzebuje stabilnych psychicznie, emocjonalnie rodziców. Opiekunów którzy zapewnią mu wszystkie  podstawowe potrzeby, także te na poziomie psychicznym. Na samym początku od narodzin dziecka powinna powstać silna więź symbiotyczna pomiędzy matką a dzieckiem. Matka staje się dla nowo narodzonego dziecka całym światem. Zapewnia jego potrzeby jak jedzenie, ciepło, świeże ubranie, przewinięcie itd. ale także kontakt psychiczny. Na tym etapie życia głównie poprzez dotyk, spojrzenie, ton głosu. Ta silna więź ma dać dziecku w przyszłości oparcie, daje podstawę do zaufania do świata, który jawi się jako miejsce przyjazne i troskliwe, a także do samego sobie.  Stopniowo gdy dziecko rośnie więź ta zmienia się. Powinna ulegać  stopniowej transformacji w stronę większej autonomii. Opiekunowie powinni zachęcać dziecko do coraz większej samodzielności. Wspierać je ale przede wszystkim uczyć patrzenia na świat swoimi oczami i ufania własnym uczuciom.

 

 

Trauma.

WEWNĘTRZNE DZIECKO

METODY PRACY